Co przed innymi pierwszym był w wszelakiej sprawie.

Odpiął miecz żywo, kołczan położył na trawie,

O lipę oparł oszczep, którym celnie ciska, —

Stał dzielny młodzian, kędy zdrój żywy wytryska.

Pokazał, jaką cnotę nosi w sercu swojem:

Tarczę ciężką z ramienia położył nad zdrojem,

Ale choć pragnął wielce i bieg go też zmęczył.

Czekał na króla. Ten mu szpetnie się odwdzięczył.

Woda była czyściutka, dobra do ochłody, —

Gunter spragniony zaraz schylił się do wody,