Byłem wam zawsze wierny, za toż cierpię ninie?
Wy gotujecie straszną zakałę rodzinie,
Ród wasz zhańbion, zhańbione, co się kiedy zrodzi,
Potomstwo wasze późne, bo tak się nie godzi,
Mścić na nieprzyjacielu krzywdy ni cierpienia!
Niegodniście uczciwych rycerzy imienia!»
A już na miejsce zbrodni przybiegło niemało
Rycerzy, niejednego serce zabolało!
Kto cenił cześć rycerską, żałował go szczerze,
Jako zasłużył witeź, dzielny w każdej mierze.