Przez niego się Krymhilda o tem dowiedziała.

Gdy z niewiastami miała wyjść już do kościoła,

Wtedy dworzanin «Pani, wstrzymajcie się! — woła —

Tam przed domem jakiegoś rycerza są zwłoki!»

Jęknęła, żal ją nagle przeraził głęboki.

Zanim się dowiedziała, że to męża ciało,

Zapytanie Hagena jej się przypomniało,

Jako ma go ochraniać, — boleść w niej zawierci, —

Wyrzekła się radości od Zygfryda śmierci.

Padła na ziem i wyrzec nie mogła ni słowa,