Zygfryda drużynę natychmiast pobudzi.

Do Zygmunta też smutna niech dojdzie nowina,

By ze mną walecznego opłakiwał syna».

Pobiegł posłaniec rychło, gdzie po domach stali

Rycerze, co z Zygfrydem tutaj przyjechali,

I radość ich zamącił, niosąc straszne wieści.

Nie wierzyli, aż doszedł jęk i płacz niewieści.

Przybył poseł niebawem do sypialni króla.

Czuwał Zygmunt, sen dawno powiek mu nie stula,

Snać poczuł po trwożliwem swego serca biciu,