Na miłość Boga, i te nowiny bolesne!

I nie mów mi, że Zygfryd zginął, bo ta strata

Okryłaby mnie żalem w najpóźniejsze lata!»

«Królu, jeżeli wiary mym słowom nie dacie,

Sami słyszeć możecie, jak po jego stracie

Krymhilda i jej czeladź jęk zawodzą smutny».

Przeląkł się Zygmunt, żal go przeniknął okrutny,

Skoczył z łoża, z nim jego porwali się męże,

Chwycili w dłonie długie, ostre swe oręże,

Bieżąc, gdzie narzekanie smutne się rozległo;