Chyba Guntera z jego wojowników rojem,

Bo z nimi się cny Zygfryd wybrał na te łowy.

Widziała to Krymhilda, żal ją ścisnął nowy.

Chociaż smutek ją gnębi i nieszczęsna dola,

Chce przeszkodzić, bo snadnie z rąk drużyny króla

Mogą poginąć męże, to ją dręczy trwogą, —

Więc powstrzymała zuchów przyjazną przestrogą:

«Królu Zygmuncie — rzecze, a drżał jej głos rzewny —

Co poczynać myślicie? Czyś już prawdy pewny?

Król Gunter ma walecznych wojowników mnogo,