Myśleli męże, że już na walkę zakrawa,
Lecz rzekła dalej: «Dzielcie ze mną żal głęboki!»
Wtem nadeszli w te miejsca, gdzie leżały zwłoki,
Gernot, jej brat, a za nim tuż Giselher młody
I obaj narzekali z innymi w zawody,
Żałowali Zygfryda szczerze. Lecz dzwon woła,
Bo msza się ma poczynać, a więc do kościoła
Szli ludzie, — mąż, niewiasta tu idzie, tam dziecię,
Bo i obcy go ludzie żałowali przecie.
Rzekł Gernot i Giselher: «Siostro moja droga,