Pociesz się po tej stracie! Taka wola Boga!
Póki życia, nieść będziem losu ci osłodę».
Próżne słowa, któż taką wynagrodzi szkodę?
Do południa już trumnę zrobiono wspaniałą,
Zdjęli go z mar, na których spoczywało ciało, —
Ale żona go jeszcze nie dała pochować,
— Stąd przyszło wszystkim trudu wiele zakosztować.
W całun bogaty ciało spowito bez ducha.
U nikogo źrenica nie została sucha,
Płakała też Uota po dzielnym wojaku,