Z nią płakały niewiasty społem z jej orszaku.

A gdy się rozlegała w świątyni pieśń klesza68,

Gdy trumnę zabijano, cisnęła się rzesza,

Mnogo ofiar za niego złożono w kościele,

Bo obok nieprzyjaciół miał przyjaciół wiele.

Krymhilda rzecze temu, co przy niej z urzędu

Komornika zostawał: «Niechajże obrzędu

Dopełnią ci, co wiernie nam służą z ochotą,

A za duszę Zygfryda dzielcie jego złoto».

Wyrostek, co zaledwie przyszedł do rozumu,