Że ogromnego smoka zabił, mówią przecie;

A że w smoczej posoce skąpał się po szyję,

Skórę ma jak róg twardą, — miecz jej nie przebije.

Radzę przyjąć uprzejmie tego bohatera!

Niech na nas pomsty swojej kiedyś nie wywiera,

Boć to mąż niepośledni, mężny, okazały,

A z czynów swych niemałej doczekał się chwały».

Na to król: «Łacno wierzę, zaprawdę, twej mowie!

Patrzcie, jak on tam stoi, z nim jego druhowie,

Zda się, że każdej chwili walki się podejmie.