Pójdziemy go na dole pozdrowić uprzejmie!»

«Można to iście czynić — rzekł Hagen — bez sromu,

Bo to syn potężnego królewskiego domu!

A widząc jego minę, przysiągłbym na Boga,

Że nie dla żartu do nas wypadła mu droga!»

Skończył Hagen, a król się zerwie i zawoła:

«Niechże zasiądzie witeź u naszego stoła,

Bo uczci bohatera burgundzka kraina!»

I wyszedł król powitać Zygelindy syna.

Uprzejmie pozdrowili i król, i dworzanie