— Wiedział Hagen, dlaczego skarbu się napierał.
Najdroższa złota różdżka leżała pod spodem
Kto by się na niej poznał, mógłby nad narodem
Każdym władzę mieć, ziemię opanować całą.
Poszło Albryka krewnych z Gernotem niemało.
A gdy skarby do ziemi zwieźli Gunterowej
I oddali je w ręce Zygfrydowej wdowy,
Wnet nimi napełniono wieże i komory.
Takich bogactw nie widział tu nikt do tej pory.
Lecz choćby tego było tysiąc razy więcej,