A Zygfryd mógł żyć zdrowo, ona najgoręcej
Pragnęła by z nim zostać choć w jednej koszuli.
Nigdy bohater żony wierniejszej nie tulił.
Więc kiedy skarb już miała, przybywało siła
Obcych rycerzy do niej, a ona dzieliła
Między nich te bogactwa z książęcą hojnością,
Iż każdy się zdumiewał szczodrą łaskawością.
I biednych, i bogatych obdarzała złotem.
«Jeśli tak dalej pójdzie — mówił Hagen o tem —
To sobie wnet w usługi zyska szyki chrobre