Każdy od stóp do głowy odział się w strój drogi —

Rydygier sposobniejszych wybiera do drogi.

Siódmego dnia pan zamku z rycerzy orszakiem

Ruszył z Bechlarn, — bawarskim puścili się szlakiem,

A zbroi i odzieży wielki zapas mieli.

Po drodze rzadko zbójcy napadać ich śmieli.

Za dni dwanaście Renu dosięgli wybrzeży,

A wieść lotna przed nimi już na zamek bieży,

Dowiedział się król o tem i królewska świta,

Iż obcy goście jadą, — więc Gunter się pyta: