Aby świat cały na mnie kamieniem mógł ciskać?

Nie, nigdy, choćbym miała ziemię całą zyskać!»

Tak się rozstali. — Ona całą noc do rana

Leżała bez snu, ciężką troską kołatana.

Z jasnych oczu łez płynął strumień nieustanny,

Aż ją na mszę powołał pierwszy brzask poranny.

Przybyli i królowie na mszę, po obrzędzie

Znowu ją zachęcali, radząc w każdym względzie,

By się zgodziła łoże z Ecelem podzielić,

Lecz żaden jej nie zdołał czoła rozweselić.