Wezwano na dwór króla huńskiego rycerzy,

— Oni radzi już wracać do swoich rubieży,

Czy się Krymhilda zgodzi, czy się nie przychyli.

Przyszedł Rydygier. Jego męże mu radzili,

Aby zawczasu zdanie Guntera wybadał

Stanowczo, — pomysł wszystkim do smaku przypadał,

Bo długą drogę mieli do ojczystej chaty.

Wszedł Rydygier nareszcie w Krymhildy komnaty.

Więc na nowo rozpoczął rycerz prośby tkliwe,

By powiedzieć raczyła, czy słowa życzliwe