Konie przybrawszy jechać, dokąd je chęć wiodła,

Więc dla niewiast kosztowne wyniesiono siodła,

I z szatni, jakie jeno najlepsze odzieże,

Która miała, na podróż tę ze sobą bierze.

Kiedy im powiedziano, jako król on słynie,

Długo pozamykane otworzyły skrzynie.

Schludnie złożone suknie wyjęły dziewczęta

I krzątały się raźno prawie dni półpięta70,

Krymhilda zaś bogaty swój skarbiec otwiera,

Aby hojnie obdarzyć mężów Rydygiera.