Zresztą i koni pod te kosztowności nie ma. —

Powiedzcież jej, że Hagen te skarby zatrzyma».

Na wieść tę ona znowu smuci się i żali,

Wnet też o tem królowie wiadomość dostali,

Chcieli przeszkodzić, ale gdy to się nie stało,

Rzecze zacny Rydygier ucieszon niemało:

«Czemuż można królowo, trapić się o złoto?

Król Ecel was miłuje tak, że da z ochotą

Bogactw tyle, gdy postać waszą ujrzy cudną,

Iż je i rozszafować, — ręczę — będzie trudno».