Co przy niej zawsze wiernie i usłużnie trwali.

Jechali aż do Fergen na brzegach Dunaju,

Stamtąd znów nad Ren mieli powracać do kraju,

Więc się żegnać poczęli, a przy pożegnaniu

Płyną łzy, jak przy dobrych przyjaciół rozstaniu.

A Giselher tak rzecze do oblubienicy:

«Siostro, jeśli zażądasz kiedy mej prawicy

Albo jeśli pomocy zapragniesz w potrzebie,

Donieś jeno, a chętnie pospieszę do ciebie!»

Więc szczerym pocałunkiem pożegnała krewnych,