Kędy Inn do Dunaju toczy swoje fale.
Na passowskiej stolicy był biskup tej pory.
Wezwał męże, by swoje opuścili dwory,
Naprzeciw gości spieszył bawarską dzielnicą:
Spotkał się biskup Pilgrym tam z oblubienicą.
Ale rycerzy jego droga ta nie nuży,
Kiedy z nią obaczyli dziewcząt orszak duży
Więc każdy tym widokiem chciał oczy napieścić
I prędko obmyślano, jak gości umieścić.
Więc biskup z siostrzenicą wnet w Passowie stanie,