Przyglądali się obcym rycerze ciekawie.

Nalewano im wina, — lecz że dzień ubiegał,

Więc orszak cały dłużej pola nie zalegał,

Jechali, gdzie namioty zgotowano wielkie,

Tam podróżni wygody mieli znaleźć wszelkie.

Spoczywali wygodnie noc całą do rana.

Zamku Bechlarn mieszkańce według woli pana

Przygotowali wszystko, aby zacnych gości

Przyjąć i nie uchybić w niczem gościnności.

Rano ujrzeli w murach okna otworzone