Nie próbują się w walce z swoimi krewniaki?

Znajdą ich tu bez liku, gdy do walki skorzy!»

Ci milczeli, by kłótni nie rozżarzać gorzej.

Więc Giselher, Uoty ukochane dziecię,

«Powolne niesiem służby! — rzekł — witajcież przecie!

Miłymi nam tu gośćmi i wy, i drużyna!»

A z królewskiej piwnicy przyniesiono wina.

Gunter dodał uprzejmie: «Co nam nieba dały,

Podzielim chętnie z wami, rycerzu wspaniały!

Dla druha radzi mieniem nałożym i głową!»