Z ich łuków godzą strzały w przelotne ptaszęta

I natychmiast znów silna cięciwa napięta. —

Jest w austriackiej ziemi miasto nad Dunajem,

Tulln je zowią; tam mężów, obcych obyczajem,

Przybyło dość, jakich tu nigdy nie widzieli,

Ci wiele szkody kiedyś narobić tu mieli.

Przed królem Eclem jedzie świta jego hucznie,

Wesoło a wspaniale, dworno a buńczucznie,

Dwudziestu czterech mężów godności książęcej;

Ujrzawszy panią, w życiu nie pragnęli więcej.