Tuż Irnfryd, najdzielniejszy z turyngskich rycerzy.

Powitali Krymhildę wszyscy, jak należy.

Tysiąc dwieście rycerzy mieli w swym orszaku,

Zaś trzy tysiące mężów dzielnych swego znaku

Przywiódł Bledel, Ecela brat z huńskiej ziemicy,

I wspaniale podjechał ku oblubienicy.

Wreszcie przybył król Ecel, z nim jego szlachetny

Towarzysz, z Bern pan Dytrych, koło niego świetny

Orszak prawych rycerzy a potężnych siłą;

Na ten widok Krymhildzie serce żywiej biło,