Przyszli królewscy goście, każdy z nich zuch mężny —

A prowadzi Krymhildę swoją król potężny.

Stał obok namiot, na nim lśnią ozdoby śliczne,

Na błoniu wkoło szopy ustawiono liczne,

By zmęczeni po trudach spoczywając siedli;

Tam teraz wojownicy dziewice powiedli

Za królową; ta siadła na cudnem wezgłowiu,

Które margrabia kazał dla niej w pogotowiu

Położyć, takie strojne, iż wszyscy chwalili;

Cieszył się Ecel, iż tak wszystko urządzili.