A Krymhilda w Żuławach przy stole biesiadnym
Nigdy z takim orszakiem nie siadła gromadnym,
Bo choć Zygfryd miał dzielnych lenników niemało,
Przecież nie tyle, ile przed Ecelem stało.
I nikt pewnie z okazji swojego wesela
Tylu dostatnich, sutych płaszczów nie rozdziela,
Bogatych szub, ni sukni tak poszytych strojnie
Jako Krymhildzie gwoli72 dawano tu hojnie.
W jej przyjaciół i w obcych jak jeden duch wstąpił:
Żaden swojego mienia drugim nie poskąpił,