A Bledelin, co w Ugrów panuje krainie,

Każe do dna wypróżnić swe podróżne skrzynie,

Pełne srebra i złota, wszystko to przehula:

Więc się wesoło goście bawili u króla.

Werbel i Swemel, króla grajki ulubione

Brali dary obfite, hojnie udzielone,

Pewnie po tysiąc grzywien uzbierali z czubem,

Gdy się Krymhilda z Eclem połączyła ślubem.

Ośmnastego ranka w dalsze mieli strony

Jechać. Więc znów niejeden pękł puklerz stalony,