Królewscy urzędnicy zwijali się skrzętnie,

Przybierając pałace i sale odświętnie,

Zastawiając siedzenia dla tak miłych gości.

Lecz ci im potem wiele sprawili przykrości.

XXV. Tak panowie wszyscy do Hunnów jechali

Niechże się tu na gości przybycie gotują,

W Burgundii zaś tymczasem męże się szykują

Do drogi, opatrzeni ręką króla hojną;

Więc wystąpili hucznie i strojno, i zbrojno.

Potężny król znad Renu z zapasów odzieży