Gernot i bez litości słowem z niego szydził,
Przypominał Zygfryda, męża siostry swojej
Mówiąc: «Dlatego Hagen tam jechać się boi».
Lecz Hagen rzekł: «Odradzam wcale nie przez trwogę,
Skoro każecie jechać, nuże dalej w drogę!
Chętnie pojadę z wami w Ecela rubieże».
— Wnet tam od jego ciosów pękały puklerze.
Stały już w pogotowiu do przewozu statki,
Więc składano w nich szaty, zbroje i dostatki;
Ledwie się uporali wieczorem z robotą,