A Dankwart, zuch burgundzki dzielny, był marszałkiem.

Do Szwanfeldu drużyna jechała z Frankonii

Szykiem dumnym i butnym, a poznałeś po niej,

Jakim się jej panowie rządzą obyczajem.

W dni dwanaście król stanął wreszcie nad Dunajem.

Dzielny Tronejczyk Hagen wysunął się przodem,

— Do pomocy on pierwszy pomiędzy narodem, —

Stanął, z konia na piasek skoczył nieleniwo

I rumaka do drzewa przywiązał co żywo.

Strumień z brzegów wystąpił; statki poznikały,