Przewieź mnie, a w nagrodę weź oto me złoto
Za twój trud! Proszę ciebie po przyjaźni o to!»
Lecz przewoźnik odrzecze: «Nie będzie nic z tego!
Pan mój ma z tamtej strony wroga niejednego,
Więc z mą wolą na drugi brzeg nikt nie przechodzi.
Jeśli ci życie miłe, wyłaźże mi z łodzi!»
«Cicho! — rzekł Hagen — nie mam do żartów ochoty;
Weź sobie na pamiątkę naramiennik złoty
I przewieź tysiąc ludzi nas i tysiąc koni».
Lecz przewoźnik rzekł gniewnie: «Niech mnie Pan Bóg broni!»