Błysnął nią, zdjął łeb z szyi, rzucił do topieli —

A wnet się Burgundowie o tem dowiedzieli.

W tej chwili, kiedy to się z przewoźnikiem stało,

Prąd mu statek pochwycił; miał biedy niemało,

Dobrze zmachać się musiał, nim go nakierował,

Potężnie też on rycerz Guntera wiosłował.

Zwraca więc statek wprawna wojownika ręka,

Aż gruby drąg od wiosła na kawałki pęka;

Rad by na bok ku brzegom statek poprowadzić —

Nie miał wiosła. Lecz umiał i na to poradzić.