Hagen głośno zawołał: «Chłopcy, rąk dołożyć!

Zdjąć zaraz rzędy z koni i na trawie złożyć!

Jam niegdyś przewoźnikiem był najlepszym prawie,

Toć i dziś was do ziemi Gelfrata przeprawię».

Więc aby się na drugi brzeg przeprawić raźniej,

Wpędzili konie w wodę, płyną bez bojaźni,

Iż żadnego z nich siła nie uniosła prądu

I zmęczone, choć niżej, dobiły do lądu.

Znieśli w statek zapasy w odzieży i złocie,

Bo już myśleć nie można było o powrocie,