Śród ciemności błyszczących puklerzy dojrzeli,

A Hagen zmilczeć nie mógł, spytał bez wahania:

«Któż to po drodze nocą za nami się słania?»

Więc z bawarskiej dzielnicy margrabia odrzecze:

«Szukamy nocą wroga, inaczej uciecze.

Nie wiem, kto mi dziś rano zabił przewoźnika;

Zuch to był, więc mnie strata niemała spotyka».

A Tronejczyk: «Więc z twojej przewoźnik drużyny?

Nie chciał mnie przewieźć, otóż przyznam się do winy:

Zabiłem go, lecz sam mnie do tego przymusił,