Bo inaczej mnie pewnie byłby na śmierć zdusił.

Dawałem mu i złoto, i szaty w nagrodę,

Aby nas do tej ziemi przeprawił przez wodę,

Ale on się rozgniewał, pochwycił drąg duży,

Nuż mnie bić, trudnoż miałem być spokojnym dłużej.

Dobyłem miecza, by go powstrzymać w zapale,

Zraniłem go, i wyszedł na tem smutno wcale,

Więc odpowiem wam za to wedle waszej chęci!»

Począł się bój, bo byli odważni i cięci.

«Wiedziałem ja — rzekł Gelfrat — iż kiedy z drużyną