Gunter tędy pojedzie, szkody nas nie miną
Z ręki Hagena, ale nie ujdzie to płazem:
Pomszczę śmierć przewoźnika na nim tem żelazem».
Więc do natarcia żywo kopije obniżą
Gelfrat i Hagen, żwawo ku sobie się zbliżą;
Obok Else i Dankwart stawili się butno,
By sił doświadczyć, walkę poczęli okrutną.
Nigdy się lepszy rycerz swą siłą nie chwalił:
Wnet się zuchwały Hagen w tył przez konia zwalił,
Gdy mu ręka Gelfrata cios potężny zada, —