Lecz margrabia mu puklerz tęgim ciosem płata,
Posypały się iskry, odpadł kawał spory, —
Byłby Hagen bez mała śmierć poniósł tej pory.
Więc na Dankwarta głośno błagalnie zawoła:
«Pomagaj, bracie miły! Nie wytrzymam zgoła,
Bo mnie tu rycerz jakiś wnet na śmierć zatrapi!»
«Już idę!» — rzecze Dankwart i doń się pokwapi.
Przyskoczy bliżej, mieczem ostrym się zamierzy,
Rąbnie i już na ziemi Gelfrat trupem leży.
Pragnął Else go pomścić, lecz się nie udało,