Volker, co strzegł czeladzi też marszałka pyta:

«Kiedyż gospodę jaką spotkamy w tej stronie,

By panowie spoczęli i wytchnęły konie?»

Lecz śmiały Dankwart rzecze: «Ziemia mi nieznana,

Trzeba nam jechać będzie do samego rana,

Potem się w dobrem miejscu położym na trawę».

Przykro było rycerzom słyszeć tę odprawę.

Nikt nie widział, że byli ciepłą krwią zbroczeni,

Aż rano słońce dzionek tysiącem promieni

Spoza góry przyniosło. Gdy król krwawe, świeże