Tyś mąż dzielny, choć drzemiąc strzeżesz te rubieże».

Ekwart na to: «Niech Bóg wam za dary nagrodzi!

Boję się, czy wyprawa ta wam nie zaszkodzi:

Zabiliście Zygfryda, zemsta nie umiera, —

Strzeżcie się pilnie! Taka rada moja szczera».

«Niechże nas Pan Bóg strzeże! — Hagen mu odpowie,

Lecz teraz innej troski nie mają panowie,

Jeno królom gospody znaleźć i drużynie,

Gdzie by się przespać mogli dzisiaj w tej krainie.

W dalekiej drodze koni niemało nam padło,