Głód cierpimy, bo nam się wyczerpało jadło, —

Nie ma gdzie kupić, — więc nam gościny potrzeba,

Kędy by nam łaskawie udzielono chleba».

A Ekwart na to rzecze: «Znam ja gospodarza,

Jaki pewnie się w żadnej krainie nie zdarza,

On was przyjmie i sercem ugości was szczerem.

Jeślibyście się widzieć chcieli z Rydygierem.

Mieszka przy samej drodze; a z gościnnej cnoty

Znany, bo w sercu jego kryją się przymioty,

Jako kwiaty i trawki w słodkim maju rosną: