Szlachetna margrabina z śliczną córą swoją
Wyszła przed bramę zamku, a koło niej stoją
Niewiasty i rozkoszne panny, śliczne dzieci,
Na nich złoto i suto zdobna odzież świeci.
Błyszczą z dala klejnoty, co ubranie strojne
Ozdabiają, — dziewczęta piękne i przystojne.
Wtem już goście przybyli i skoczyli z koni
A każdy się układnie i grzecznie pokłoni.
Więc trzydzieści sześć dziewic i niewiast niemało
Z rycerzami naprzeciw gości się udało,