Potem za rękę młoda ujęła dziewica

Giselhera, młodego Burgundii dziedzica, —

Matka jej zaś o ramię Gunterowe wsparta

Wiodła gości, gdzie brama czekała otwarta.

Zaś gospodarz Gernota prowadził do sali.

Tam obok niewiast zaraz wszyscy posiadali,

A już gościom starego kazał podać wina.

— Lepsza im się wydarzyć nie mogła gościna.

Lecz ukradkiem spoglądał niejeden zuch młody

Na margrabiankę, dziewczę przecudnej urody,