Łaski swe pełną ręką: dał wam w tej kobiecie

Wdzięków tyle, — dał szczęsne, rozkoszne pożycie.

Choćbym księciem był jakim — mówił skrzypek dalej —

I choćby mi koroną głowę pokrywali,

To bym za żonę jeno waszej pragnął córy,

Bo urocza, szlachetna i dobra z natury».

Margrabia na to: «Skąd bym takiego wziął zięcia?

Gdzieżby król mógł zapragnąć mojego dziecięcia?

Nie siedzę na mym własnym, ni na żony dworze,

Piękność sama mej córce wiele nie pomoże».