Toż Hagenowi dary chciała dać, tem bardziej
Gdy widziała, iż król sam podarkiem nie gardzi;
Prosiła, by z zapasów jej co do podróży
Wziął sobie, ale Hagen wzbraniał się najdłużej.
Wreszcie rzekł: «Ze wszystkiego, com u was obaczył,
Wziąłbym, gdyby gospodarz użyczyć mi raczył,
Tarcz ową, która wisi na ścianie, tam oto.
Tę w krainie Ecela nosiłbym z ochotą».
Gdy margrabina jego słowa posłyszała,
Wspomniała smutną przeszłość, łzami się zalała,