I uprzejmie ich jeszcze prosił o przyjęcie.
— Oni potem z nim na śmierć walczyli zawzięcie.
Wreszcie Volker swe skrzypki ujął wprawną ręką,
Kornie przed margrabianką skłonił się z podzięką,
Jął grać i słodkie przy tem swe piosenki nucić
W pożegnaniu, gdy zamek Bechlarn miał porzucić.
Gotelinda do siebie każe przynieść skrzynię,
Darem go przyjacielskim chcąc obdarzyć ninie:
Tuzin złotych obręczy na rękę mu składa,
«Powieźcie w kraj Ecela to z sobą! — powiada —