Na ten widok w Volkerze krew się cała wzburzy.

«Pozwólcie, pójdę ku nim, chcę jeszcze pogadać

Z zuchami, aby jedno pytanie im zadać».

«Nie, gwoli84 mnie, daj pokój! — Hagen mu odrzecze. —

Gdy odejdziesz od domu, mogą cię ich miecze

W trudne przywieść opały; jużcić dopomogę,

Lecz przez to mą rodzinę całą zgubić mogę.

Bo kiedy z tę czeredą my się będziem bili,

Może się dwóch lub czterech dobrać w jednej chwili

Do domu i tam takiej szkody nas nabawić