Wkrótce stanęło w szrankach sześciuset rycerzy,
Co do orszaku króla Dytrycha należy,
Chcieli się z Burgundami nahasać do woli,
Nie brakło im ochoty, jeśli król pozwoli.
Więc się wnet ku nim zewsząd rycerze zbiegają,
Lecz gdy Dytrych dowiedział się, co zamierzają,
Natychmiast im zapasów z Burgundami wzbronił,
Bał się o swoich, wcześnie od straty się chronił.
A kiedy z szrank rycerze odjechali z Berna,
Nadjeżdża Rydygiera z Bechlarn rzesza wierna,