A dzielny grajek Volker rzecze do swych druhów:
«Do napaści odwagi brakło u tych zuchów!
Tyle słyszałem o ich wielkiej ku nam złości,
Toćby lepszej nie mogli znaleźć sposobności».
A potem mówił znowu: «Do stajni by może
Zaprowadzić już konie, przy stosownej porze
Harc później ponowimy, nim wieczór nastanie;
A może z ust królowej usłyszym uznanie».
Aż tu nadjechał ku nim jeden z taką butą,
Iż z Hunnów żaden równie nie wystąpił suto, —