Zdał wojsko na Hagena pieczę i Gernota,
Co pierwszy, gdzie rycerska zdarzy się robota;
Sam na zwiady się w saską zapuścił ziemicę
I niejedne dnia tego porąbał przyłbice.
Ujrzał, jak tam na polu roją się niezmierne
Zastępy, — przy nich nikły hufce jego wierne,
Było tam ze czterdzieści tysięcy lub więcej.
Zygfryd cieszył się, boju pragnął najgoręcej.
Od wrogów też się rycerz wysunął na czaty,
W pełnej zbroi rycerskiej, w piękne odzian szaty.