Nuodunga, boć pięknej chciało się dziewicy.

Niech jej jutro nowego znajdą oblubieńca,

To mu się o dar ślubny postaram do wieńca!»

(Bo mu się Hunn z tem zwierzył jeden zaufany,

Iż królowa zdradliwe na nich knuje plany).

Widzieli Bledelina męże, jak żelazem

Cięty padł, więc nie chcieli puścić tego płazem,

Wznieśli miecze do góry i natarli gniewnie

Na czeladź, lecz niejeden pożałował pewnie.

Zawołał na pachołków Dankwart wielkim głosem: